Copywriter – freelancer. Domowy więzień

Copywriterzy często podejmują się wyzwania, jakim jest własna działalność i praca zdalna. Wydawać by się mogło, że to rozwiązanie idealne. Czas na przyjemności, rodzinę i domowe obowiązki. Bez sztywnych godzin i konieczności wstawania skoro świt. Osoby postronne, które nigdy nie miały do czynienia z formą pracy zdalnej, a do tego z branżą copywritingu, nie zdają sobie sprawy, że freelancer, metaforycznie staje się więźniem domu. Chcąc nie chcąc, praca zdalna ma swoje uroki, ale i minusy, a jednym z nich jest właśnie brak aż tak wyniosłej wolności, o jakiej przekonana jest zdecydowana większość.

Plan z dnia na dzień

W każdej branży, w której pracuje się na zlecenie, planowanie stanowi ogromny problem. I coraz częściej przekonują się o tym copywriterzy, którzy nie bez powodu dochodzą czasami do takiego momentu, że powracają do pracy na etacie. Bądź też stają się zatrudnionymi copywriterami, a nie szefami dla samych siebie. Nie mowa bowiem o planowaniu realizacji konkretnych zleceń, ale codziennych obowiązków. Życia osobistego, rodzinnego i czasu na relaks, który również jest potrzebny.

Teoretycznie copywriter pracujące na zlecenie, zdalnie, może każdy dzień dostosować do swoich potrzeb. Przecież „siedzi” w domu i może załatwić wszystko, zawsze, wszędzie. W czym problem, skoro zlecenie ma swój termin, a czas i miejsce wykonania nikogo nie obchodzi? Wątpliwości nie mają jednak copywriterzy, bo pracując zdalnie doskonale zdają sobie sprawę, że znaczenie ma każda minuta, a wykonywanie domowych zadań dekoncentruje.

Nie można zapominać o tym, że zlecenia nie pojawiają się każdego dnia w ściśle określonych godzinach. Równie dobrze klient może poszukiwać copywritera za dnia, jak i nocą. W weekend, jak i wakacje. Plan działania na każdy dzień to jedno, ale plany wyjazdowe, niezależnie od potrzeb i celów, to już zupełnie inna kwestia.

Znaleźć równowagę

Szansą na to, by tak naprawdę nie być więźniem we własnym domu, jest przede wszystkim zrozumienie po stronie innych domowników, jak i znajomych, z którymi spędzamy czas. Dostosowanie swoich możliwości, czasu pracy i organizacji dnia codziennego, do wymagań branży. Czy to możliwe? Z pewnością, jednak wymagające przemyślenia, w jaki sposób działać.

Znalezienie równowagi pomiędzy życiem prywatnym, a zawodowym jest kluczowe, by odczuwać satysfakcję z wykonywanego zawodu, jak i nie odsuwać na dalszy plan najbliższych. Równowaga to także czas wygospodarowany na odpoczynek i relaks. Regenerację zarówno fizyczną, jak i tę umysłową. Przekłada się to bowiem na efektywność w pracy, a także osiąganie lepszych wyników. Nie tylko sprzedażowych.

Freelancer musi być doskonale zorganizowany. Mieć pod ręką planner, kalendarz czy jakiekolwiek narzędzie, dzięki któremu wie, co i kiedy koniecznie trzeba załatwić, a co jest na tyle elastyczne, by spokojnie wybrać termin. I w grę nie wchodzą tylko i wyłącznie działania biznesowe, czysto zawodowe.

Bycie więzieniem we własnym domu nie daje ani satysfakcji, ani żadnych pozytywnych doświadczeń. Pozbądź się zatem metaforycznej kuli u nogi i spraw, by copywriting był pasją przynoszącą zarobek, a nie udręką.

Ocena

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge